Archiwum 06 2012

30 czerwiec 2012 03:06

Pierwotna ekstaza czyli chrząkający plecak, pingwin Adeli i świstak

Jedziesz pomiędzy okrytymi śnieżnym puchem kilkutysięcznikami. Potężne, dumne, majestatyczne. Każdy z nich śledzi Twoje ruchy, marnego pyłku w obcej krainie. Oznaki nadchodzącego lata w niecodzienny sposób przeplatają się z pozostałą po zimie zmarzliną. Przegrywający zmagania z ciepłem śnieg powołuje do życia mieniące się w słońcu wodospady oraz odkrywa szmaragdowe jeziora. Niżej wielobarwny dywan kwiatów kusi swym pięknem. Gdzieś po lewej słyszysz gwizd spłoszonego świstaka nad którym zawisł złowrogi orli cień. Nie masz jednak czasu, by podziwiać otaczającą Cię scenerię. Przed Tobą niekończąca się nić serpentyn. Mimo gładkiego jak pośladki asfaltu i skrupulatnie zgarniętego żwiru nie wybaczą żadnego błędu. Twój umysł pracuje na najwyższych obrotach, analizując każdy zakręt, każdy ruch napiętego ciała. Wiesz, że najlepsi zostaną nagrodzeni rześkim powietrzem kojącym strudzone oblicza. Przez chwilę wydaje Ci się, że jeden odrobinę silniejszy podmuch i, rozmarzony, obudzisz się we własnym łóżku. To jednak nie sen. To Grossglockner.

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 3

ilosc wyswietlen: 486

22 czerwiec 2012 20:51

Z ziemi wolskiej do polski czyli wielka ucieczka

Dante Alighieri zniknął w otchłani piekielnej konstrukcji. Za nim ruszyło kilku jego pobratymców, w tym całkiem liczna delegacja witruwiańska. Na nic zdały się nieme protesty i wymowne rozkładanie rąk. Wynalazek został skonstruowany tak, by niezależnie od nominału, bez zająknięcia połykać kolejne monety. Z wąskiej szczeliny wydobywają się wprawiające w konsternacje ciche brzdęknięcia. Jeszcze chwila tej kakofonii i będziemy albo głodować albo pchać. Obserwuję Masa, który nerwowo pozbywa się życiodajnego balastu. Z ostatnim brzdękiem szlaban staje na baczność. Jak na komendę rozkręcamy do oporu gaz niczym szwajcarski żołdak przed papamobile. "Due volte! Pay to times!" krzyczy za nami maszyna. Vergessen, krwiopijco!

ocena wpisu: 4.3

ilosć komenatarz: 6

ilosc wyswietlen: 391

15 czerwiec 2012 21:18

Wielokrotny orgazm czyli złamana przysięga

Zaczepiając rękę o zardzewiałą siatkę, stoję wpatrzony w prostą startową. Dwie smugi przecinają z rykiem moje pole widzenia, po czym na pełnej prędkości pikują w pierwszy zakręt. Chwilę później kolejna smuga przekracza nadświetlną i rusza w samobójczy pościg. Przerażony odwracam wzrok, napotykając po drodze czekający w boksie motocykl. Tośka, łypiąc spod niezaklejonych reflektorów, złowieszczo szczerzy zęby. Chciałeś, to masz. Żyłeś sobie w spokoju, nikomu nie wadziłeś, a teraz zginiesz tutaj.

ocena wpisu: 3.4

ilosć komenatarz: 7

ilosc wyswietlen: 1037

08 czerwiec 2012 12:45

Blitzkrieg z szatynką czyli mrówki w Bolzano

Ktoś kiedyś wymyślił, że kawiarnie to najlepsze miejsce na rozwijanie świeżych znajomości. Że niby można usiąść, wyłączyć myślenie i skupić się na konwersacji. Jednocześnie, w trosce o kondycję psychiczną i schnące od paplania gardło, serwują Ci różne napoje. Siedzę więc sącząc kolę przez przykrótką słomkę i słucham wywodu o wszechobecnych mrówkach. Słabo, myślę. Mrówki kojarzą mi się głównie z wiekiem wczesnoszkolnym oraz solidnym patykiem, merytorycznie więc niewiele wniosę. Poza tym, raczej nienajlepiej siedzieć naprzeciw uśmiechniętej szatyki i rozważać o jakichkolwiek insektach, choćby to były kolekcje motyli. Trzeba się ratować, ale, cholera, jak… Masu, mordo Ty moja!

ocena wpisu: 3.6

ilosć komenatarz: 4

ilosc wyswietlen: 1202

04 czerwiec 2012 19:54

Spacer po brzuchu czyli regulacja zawieszenia

Zakręty. Odpowiednio wyprofilowane potrafią zamienienić niedzielną przejażdzkę w niemającą końca orgię. Ogon Węża na Muholland Drive, wyspa Man czy alpejskie trasy widokowe(1) są dla motocyklistów tym, czym dla zastępów wiernych pomnik w Świebodzinie. To one stanowią cel naszego kultu. Nie należy jednak bagatelizować drogowych cudów znanych wyłącznie lokalnie. Jedni czczą świeżo położony asfalt za pobliskim domem. Inni modlą się o łaskę latając po Zakopiance. Ja miałem swój Grosser Feldberg.

ocena wpisu: 4.0

ilosć komenatarz: 0

ilosc wyswietlen: 464