Archiwum 08 2012

17 sierpień 2012 19:51

Z kamerą w rowie czyli burek i zepsuta szynka

Whetever happened to my rock’n'roll – śpiewa w refrenie wokalista mojej ulubionej kapeli. Oprócz jego słów oraz kakofonii wtórujących mu instrumentów nie słyszę zupełnie nic. Skołowany, wodzę wzrokiem w poszukiwaniu wyjaśnień. Jeszcze kilka sekund temu nuciłem pod nosem przytoczony kawałek, snując bez pośpiechu pustą ulicą. Nagle tajemnicza siła postanowiła zmienić charakter mojej podróży na horyzontalny, po czym za pomocą pachnącego nowością motocykla wykreśliła przeciwstawny wektor. Teraz leżę pod kupą żelastwa, zachodząc w głowę, gdzie podział się mój rock’n'roll. Przecie tak dobrze żarło i co, zdechło? Chaotyczne rozmyślania, przerywa donośny, przebijający się przez głośną muzykę dźwięk. Moment, chyba gdzieś zza ple… ożeż!

ocena wpisu: 4.9

ilosć komenatarz: 10

ilosc wyswietlen: 673

10 sierpień 2012 19:41

Survival na gumie część 2 - sztuka odpuszczania

Od pokoleń panuje pogląd, że nie należy odpuszczać. Cnotę tę pielęgnują liczni bohaterowie, którzy mimo urwanych kończyn, wyprutych wnętrzności i wyrżniętych członków rodziny bez słowa skargi prą dalej przed siebie. Rzeczywistość dostarcza także bardziej namacalnych wzorców. W wiadomościach słuchamy o himalaistach zmagających się z żywiołem gór, by chwilę później w sieci przeglądać fotki zawodników, którzy w pośpiechu podnoszą motocykle z żwiru i wracają w ferwor walki. Da się? Da. Jest jednak jedna subtelna różnica między poszerzaniem własnych możliwości w celu przekraczania ograniczeń, a ograniczeniami, które przekraczają nasze możliwości.

ocena wpisu: 4.9

ilosć komenatarz: 6

ilosc wyswietlen: 431

03 sierpień 2012 21:19

Selekcja krótkich spódniczek czyli przydymiane szyby i ciemne okulary

Mężczyźni już tak mają, że lubią kryć swoją tożsamość za ciemnymi szkłami. Według utartych kanonów dodają one tajemniczości, powagi, może nawet ciut męskości. Dodatkowo dzięki przeciwsłonecznym okularom czujemy się pewniej. Wiecie, można świdrować swoim spoconym spojrzeniem przechodzącą przed nosem zwierzynę bez narażania się na przykre konsekwencje. Nie dziwi więc fakt, że umiłowanie to nie ominęło również motocyklistów. Praktycznie każdy, w ramach tuningu, już na wstępie zmienia wizjer na lustro albo, w przypadku cięć budżetowych, zakłada matrixy. Nie da się jednak oszukać natury, nie ma lansu za darmo.

ocena wpisu: 5.0

ilosć komenatarz: 5

ilosc wyswietlen: 714